PO wszystkim!!!

październik 22, 2007

Koniec! Po pierwsze – wyczerpującej nas wszystkich kampanii. Po drugie – koszmarnie przeciągającego się wieczoru wyborczego, który zaserwowała nam Państwowa Komisja Wyborcza swoim całkowitym brakiem odpowiedzialności. Po trzecie – Leppera i Giertycha, choć tego drugiego ze względu na końcówkę minionej kadencji chętnie bym w sejmie widział, jako pewien, momentami zabawny(w pozytywny sposób), wybryk politycznego krajobrazu. W końcu po czwarte – koniec IV RP. Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Niestety, doszło do tego, do czego dojść nie miało – Donald Tusk w debacie z Aleksandrem Kwaśniewskim nie pokazał się z tak dobrej strony, jak w debacie z premierem Kaczyńskim. W dodatku CBA włączyło się w sposób obrzydliwy w kampanię PiS. Pocieszające jest jednak to, że cały ten koszmar kończy się o północy. Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Debatowego maratonu część II…

październik 12, 2007

… i w mojej opinii decydująca. “Pan Prezes”, jak sprytnie określał Jarosława Kaczyńskiego Donald Tusk, nieco umniejszając jego rolę, a jednocześnie zachowując jego tytuł(w końcu Premier = Prezes Rady Ministrów, choć niewątpliwie był to przemyślany chwyt Tuska, który miał obserwatorów debaty skłonić do zastanowienia nad dwuznacznością tego określenia), jak określił to mój wujek – został “zwalcowany” przez przewodniczącego PO. Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Największą rozterką Polaków, których choć w minimalnym stopniu obchodzi sytuacja polityczna w kraju, jest oczywiście pytanie – na kogo zagłosować 21. października? Oczywiście podium mamy już skompletowane, choć nie do końca jesteśmy pewni ostatecznego wyniku walki między dwoma liderującymi ugrupowaniami, natomiast dalsze pozycje wydaję się już w gruncie rzeczy nieistotne Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Stało się – rozpoczynam dzielenie się swoimi poglądami i spostrzeżeniami w ramach wordpress’a. Nakłoniła mnie do tego chęć konfrontowania poglądów ze znajomym (Woykers), a także ostatnia debata między naszym ex-prezydentem wszystkich Polaków, a Premierem zwykłych ludzi, którzy stoją tam, gdzie niegdyś “Solidarność”. I oto chciałbym podzielić się swoimi wrażeniami z debaty: zapowiadana jako “pojedynek gigantów” i pierwsza walka na merytoryczne argumenty, pierwsza rozmowa o programach. Przeczytaj pozostałą część wpisu »